Prawie ona

Ten obraz zaczal sie od czerwieni. Nie planowalam twarzy ani konkretnej formy; po prostu przesuwalam farbe dlonmi, calkowicie zanurzona w chwili, az nagle pojawila sie obecnosc, jakby sama sie ujawnila.

"Prawie ona" opowiada o stanie pomiedzy: nie do konca okreslonym i nie do konca zrozumianym. Kobieta wylania sie z emocji, intensywnosci i surowej energii. Czerwien niesie jednoczesnie pasje, napiecie i kruchosc.

Praca powstala intuicyjnie, bez z gory ustalonego pomyslu. Dzieki temu wydaje sie zywa i otwarta, zapraszajac widza do dopowiedzenia historii.